Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
swietusza
ojcze mój pomarniały
taki stałeś się mały
zbliżasz się korytarzem białym
i opierasz o ściany
na ręce by cię wziąć
i baśnią ukołysać
o tym że będziesz jeszcze
żył i żył
urośniesz na powrót
i staniesz się silny i zdrowy
by kiedyś znów mnie małego
poprowadzić polną drogą za rękę
a dokoła szumieć będą
łany życia bezkresne
— Józef Baran - Ojciec w szpitalu
Reposted frombroszka broszka

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl